Wszystkie dzieci rodzą się jako geniusze, ale my dorośli przez pierwsze sześć lat ich życia robimy wszystko, by nimi nie pozostały!
Oto kolejny mit: “Małe dziecko, które czyta wyprzedzi swoich rówieśników tak bardzo, że odbije się to na jego rozwoju.”
Przykre, ale prawdziwe: niektórzy rodzice woleliby by ich dzieci NIE były „nad wiek rozwinięte” „super inteligentne” czy „genialne” i wykorzystywały swój cały potencjał. Wolą, żeby były przeciętne. Dlaczego? Ponieważ boją się, że będą inne, nie będą “pasować” do reszty rówieśników i dlatego mogą czuć się zostawione z boku. Zastanówmy się jednak, co to znaczy. Czy naprawdę chcemy by nasze dzieci równały w dół i rezygnowały z bycia tym kim w istocie są – małymi genialnymi jednostkami o niepowtarzalnej naturze i niezwykłym apetycie na wiedzę i życie? Problem nie leży w tym, że dzieci są w stanie uczyć się czytać i wiele więcej zanim pójdą do szkoły, lecz, w tym, że normy ustalone przez kogoś, kiedyś, dawno temu nadal obowiązują i nie nadążają za zmieniającym się światem i realiami. Słowa amerykańskiego wynalazcy i wizjonera Buckminster’a Fuller’a, choć bolesne to oddają prawdę o rzeczywistości:Wszystkie dzieci rodzą się jako geniusze, ale my dorośli przez pierwsze sześć lat ich życia robimy wszystko, by nimi nie pozostały.Ja i wielu rodziców mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości dziecko potrafiące czytać zanim pójdzie do szkoły stanie się normą, a nie wyjątkiem!
Przejdź do: Mit nr 8 – Szkoła będzie nudna!